Do zdarzenia doszło wczoraj (30.06) po godzinie 18.00. 11-latka wypadła z kajaka, którym pływała po Jeziorze Zamkowym. Według informacji ratowników pod wodą była około dwóch godzin. Mimo to medykom udało się przywrócić czynności życiowe i przewieźć ją do szpitala. Niestety w nocy zmarła.
- 30 czerwca 2026 r. o godz. 18:05 do Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy wpłynęło zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o prawdopodobnym utonięciu 11-letniej dziewczynki na Jeziorze Zamkowym, na plaży w Wąbrzeźnie. Nasi ratownicy brali czynny udział w poszukiwaniach sonarowych oraz w resuscytacji krążeniowo-oddechowej dziewczynki po jej wydobyciu z wody przez nurka PSP JRG 1 Włocławek ze specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej. Dziewczynkę sonarem zlokalizowała Grupa Sonarowa Lipnowskiego WOPR - podaje na swoim Facebooku WOPR Toruń.
Zaraz potem rozpoczęła się dramatyczna walka o życie dziewczynki. Reanimacja miała trwać około godzinę. 11-latka była w stanie głębokiej hipotermii. W stanie ciężkim przewieziona została do szpitala. Niestety w nocy zmarła.
- Przypominamy, że do zdarzenia doszło na plaży niestrzeżonej, gdzie nie pełnili dyżuru ratownicy wodni. Apelujemy o wybieranie wyłącznie kąpielisk strzeżonych. Szybka reakcja wykwalifikowanych ratowników może decydować o ludzkim życiu - dodają toruńscy wporowcy.
Ta ogromna tragedia pokazuje, że wypadki podczas wypoczynku nad wodą się zdarzają częściej niż myślimy. Dlatego zawsze pamiętajmy, aby korzystać z akwenów z ostrożnością i rozwagą. Oby to była ostatnia taka informacja tego lata.
(ak), fot. WOPR Toruń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze