Jeśli pierwsza sobota września, to obowiązkowo Wąbrzeska Dziesiątka, czyli bieg długodystansowy, z dziewięcioletnią już tradycją.
Tak określił wydarzenie z 5 września br. sportsmen Zbigniew Markiewicz i zrelacjonował imprezę:
„Start i meta na Stadionie Miejskim im. Jana Wesołowskiego w Wąbrzeźnie. Organizator – niezmiennie Stowarzyszenie Miastoaktywni.pl; obchodzące w tym roku swoje 10-lecie. Obok powtarzalnych elementów tej imprezy, organizacyjna nowość, czyli dodatkowy dystans 5 km po to, by jeszcze bardziej zachęcić amatorów biegania do sprawdzenia swoich umiejętności. „Piątkę” ukończyło 101 zawodników. Ten najlepszy to Krzysztof Piasecki (KUNA Team Włocławek) z czasem 17:06, a wśród kobiet – Natalia Krępeć (Run Team Drwęca Golub-Dobrzyń) i czas 21:25. Z dystansem 10 km zmierzyło się skutecznie 226 biegaczy. Wygrał Tomasz Niemyt (TRISPACE/TREK), który potrzebował 35 minut i 9 sekund, by dobiec do mety. Najszybsza kobieta to Katarzyna Piotrowska (TEAMOCHAL) i czas 40:30. Na stadionie ścigała się też młodzież szkolna podzielona na 4 kategorie wiekowe.”
Oprócz Zbigniewa Markiewicza podzielił się swoimi wrażeniami z tego wydarzenia Piotr Gołębiewski:
„10 km – dwie pętle po 5 km w czasie 40:58 min to świetny prognostyk przed Maratonem Warszawskim, zważywszy na to, iż trasa biegu w Wąbrzeźnie była bardzo trudna technicznie, przy silnym wietrze, z wieloma zakrętami i bardzo wymagającymi kilkoma podjazdami oraz Osem (odcinkiem specjalnym po piachu – ok. 100 m), gdzie dwukrotnie musiałem schodzić z wózka i pokonywać ten odcinek o kulach. Jest dobrze i do Warszawy jedziemy złamać te cholerne 3H! – kończy się wpis naszego mistrza, który nosi tytuł „Bieganie zmienia życie”.
Taki tytuł postu jest najlepszym komentarzem sobotniego wydarzenia.
Oprac. B. Walas
Fot. nadesłane
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze