Uwielbiana przez wszystkich maskotka była już chyba wszędzie. Trudno policzyć miejsca na całym świecie, w których Wąbrzuś udokumentował swoją obecność.
Ostatnio zrobił sobie pamiątkowe fotki w Gibraltarze i Paryżu. Co więcej, stać go na romantyzm, bo zdjęcie na tle wieży Eiffla jest w nocnym, paryskim nastroju. W takim oświetleniu stracił nieco na jaskrawości swojego ubarwienia, ale kto będzie zwracał uwagę takiemu światowcowi. Nie dość, że kosmopolita to i wyjątkowo kulturalny jaszczur.
Obcowanie ze sztuką jest dla niego normą, a odwiedzanie muzeów wręcz obowiązkiem. Nic dziwnego więc, że jedno ujęcie z Paryża ma w tle katedrę Notre Dame. Tylko pozazdrościć mu wojaży.
Nie można Wąbrzusiowi odmówić też poczucia lokalnego patriotyzmu. Dopiero co Paryż i inne zakamarki świata, a już pojawił się w rodzimym mieście podczas Festiwalu Jezior Wąbrzeskich. Uznał, że zabawa była przednia, mimo zmiennej pogody i znalazł sobie dobre miejsce obserwacyjne na plażowej palmie.
Nie do końca był przekonany, że palmowe liście zadziałają, jak parasol, ale przez większość wydarzenia nie musiał tego sprawdzać na własnej niebieskiej skórze.
B. Walas
Fot. nadesłane
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze