Reklama

Proces beatyfikacyjny Ojca Bernarda w toku

Gazeta CWA
26/02/2026 01:26

Pod koniec stycznia br. miało miejsce poświęcenie obrazu. Dokładnie 25 stycznia br., w kościele MP Królowej Polski ks. proboszcz Jacek Dudziński poświęcił nowy obraz Ojca Bernarda z Wąbrzeźna. Dzieło jest autorstwa rodzimej artystki Sabiny Olszewskiej.

Wydarzenie było związane z zakończeniem obchodów roku 2025 pod znakiem Ojca Bernarda, który został ogłoszony w 450. rocznicę urodzin tego niezwykłego człowieka. Procedura beatyfikacji miała w ubiegłym roku kilka wydarzeń godnych odnotowania. W 2025 roku miasto gościło ojca Efrema Michalskiego, przeora klasztoru benedyktynów w Lubiniu i postulatora procesu beatyfikacyjnego Bernarda z Wąbrzeźna.

Innymi słowy, Ojciec Efrem ma za zadanie zebrać dokumentację świadczącą o świętości Ojca Bernarda i doprowadzić do tego, by Watykan oficjalnie uznał Bernarda za błogosławionego/świętego. Z tej okazji ojciec Efrem odprawiał msze w kościele farnym w Wąbrzeźnie.

Reklama

Warto przybliżyć postać Ojca Bernarda

Bernard z Wąbrzeźna (Błażej Pęcharek) urodził się 25 lutego 1575 w Wąbrzeźnie, a zmarł 2 czerwca 1603 r. w Lubiniu. Pochodził z wielodzietnej rodziny (miał 7 rodzeństwa). Syn burmistrza Wąbrzeźna Pawła Pęcharka i Doroty z domu Sasin. Po zakończeniu nauki w szkole parafialnej, w wieku 12 lat został wysłany przez ojca na nauki do Kolegium Jezuitów w Poznaniu. Wykazał się tam niezwykłą pilnością w pobieraniu nauk i w wieku 24 lat wstąpił do nowicjatu w lubińskim opactwie, gdzie wkrótce został mistrzem nowicjuszy. Był ojcem duchowym opactwa benedyktyńskiego w Lubiniu. Wyróżniał się wielkimi cnotami chrześcijańskimi: ofiarną miłością do bliźniego, współczuciem dla chorych i ubogich. Często rezygnował z własnego posiłku, by odstąpić go żebrzącym o chleb.

Reklama

W studenckich latach uwydatnia się jego cecha głębokiej i żywej czci dla męki i krzyża Zbawiciela. Stanowi ona jego ośrodek pobożności i stawiania sobie twardych wymagań w przezwyciężaniu słabości. Zmarł w opinii świętości. Sarkofag z ciałem ojca Bernarda od 1794 roku jest umieszczony w kaplicy klasztornego kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubiniu. Szczególną czcią otaczają go mieszkańcy Grodziska Wielkopolskiego, gdzie według podań, ojciec Bernard pobłogosławił wyschniętą studnię, która dzięki temu ponownie napełniła się wodą. Woda ze studni była niezbędna do funkcjonowania miejskiego browaru – w tamtych czasach jedynego źródła dochodu miasta.

Z inicjatywy ojców benedyktynów przekonanych o świętobliwości jego życia poczyniono starania w celu wyniesienia go na ołtarze. 18 marca 2009 roku Stolica Apostolska wydała dekret tzw. Nihil obstat wyrażający zgodę na rozpoczęcie jego procesu beatyfikacji. Odtąd przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.

Reklama

W Grodzisku Wielkopolskim jest pompa – studnia św. Bernarda – zabytkowe ujęcie wody. Powstała ona prawdopodobnie w średniowieczu. Zgodnie z lokalną tradycją była głównym ujęciem wody, na bazie której produkowano piwo grodziskie. W tekstach źródłowych traktujących o Ojcu Bernardzie z Wąbrzeźna jest mnóstwo informacji, które warto poznać.

Miniony rok pod patronatem Ojca Bernarda z Wąbrzeźna narzuca wspomnienia o innych ważnych obywatelach miasta.

Wąbrzeźno ma noblistę Waltera Hermanna Nernsta – fizyka i chemika niemieckiego, który był laureatem w dziedzinie chemii w 1920 roku. Urodził się w Wąbrzeźnie 25 czerwca 1864 roku, a zmarł 18 listopada 1941 w Getyndze. Jego równanie umożliwia obliczenie potencjału półogniwa w warunkach innych niż standardowe. Opisuje ono zależność między potencjałem standardowym półogniwa oraz stężeniami molowymi substancji (formy utlenionej i zredukowanej), które biorą udział w reakcjach elektrodowych. Brzmi skomplikowanie? Nic dziwnego – tylko geniusze mogą to rozumieć i stworzyć równania znane pod nazwiskiem autora, za które dostają tak prestiżową nagrodę. Dom, w którym urodził się Walter Nernst ma pamiątkową tablicę i znajduje się w ścisłym centrum miasta.

Reklama

W lutym jest też rocznica urodzin Paula Zecha (1881 – 1946). Ten niemiecki pisarz i poeta urodził się 19 lutego 1881 roku w Wąbrzeźnie, w kamienicy przy ul. Wolności 14. Większość swojego życia spędził w Niemczech, w Nadrenii i Berlinie, a schyłek życia w Argentynie, gdzie zmarł. Jest autorem 30 tomów poezji, 20 zbiorów dramatów, do najbardziej znanych powieści należą „Historia ubogiej Joanny” oraz antyhitlerowska „Niemcy, waszym tancerzem jest śmierć”. Na język polski przetłumaczono trzy opowiadania wydane w jednym tomie, a w rękopisach kilka wierszy. Wąbrzeźno opisał w jednym, bardzo krótkim opowiadaniu „Podróż wokół góry zmartwień”, przetłumaczonym przez Halinę Szymańską.

Jedna z najważniejszych i chyba najbardziej zapomnianych rocznic w dziejach naszego regionu to 24 lutego 1397 roku, kiedy to z inicjatywy rycerza Mikołaja z Ryńska powstało Towarzystwo Jaszczurcze, średniowieczne bractwo rycerskie, którego członkowie mieli się wzajemnie wspierać i któremu przypisano też cel walki o przyłączenie ziemi chełmińskiej do Królestwa Polskiego spod władzy Krzyżaków. Towarzystwo Jaszczurcze było istotnym motywem w micie lokalnej historii – stało się fundamentem tajnego Związku Jaszczurczego w czasie II wojny światowej, poematu Bolesława Eckerta „Mikołaj z Ryńska”, wielu prac o Mikołaju z Ryńska i Jaszczurkowcach, tablic w Ryńsku i Grudziądzu, fontanny jaszczurek a nawet pluszowego Wąbrzusia.

Reklama

Siedzibą Towarzystwa miały być i Ryńsk, i Radzyń, i Toruń też by chciał. Chełmno ma Jarmark Jaszczurczy, Lisewo i Ryńsk – jaszczurkę w herbie, Wąbrzeźno – fontannę i pluszaka, Toruń jaszczurkę w płomieniach i napis „Przetrwam” umieścił na sztandarze miasta. Ziemowit Maślanka z Radzynia zwany był „ostatnim jaszczurkowcem” – Czytamy w Skarbu Wąbrzeskim, na którego stronach został przywołany pisarz Zech i rycerz Mikołaj z Ryńska.

Oprac. B. Walas

Fot. nadesłane

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama