Reklama

Jubileusz kolejki

Gazeta CWA
09/04/2026 11:25

25 marca 1898 roku otwarto linię Wąbrzeźno – Wąbrzeźno Miasto, podaje Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego.

Wielu mieszkańców miasta pamięta, że „bana”, może pisana „Bahna”, była pierwszą koleją elektryczną na obecnych ziemiach polskich. Lokalna linia Briesen – Briesen Stadt uruchomiona została 1 kwietnia 1898 roku. Linia ta miała długość kilku kilometrów i była zasilana nietypowym napięciem 470 V.

Budowę rozpoczęto w 1897 r. w Wąbrzeźnie, będącym wówczas pod zaborem pruskim. Inwestycja miała charakter podmiejskiej linii jednotorowej i jako pierwsza w obecnej Polsce ma swoją historię pamiętaną przez starszych Wąbrzeźnian. Z reguły nazywana kolejką, ciuchcią jest wspominana z wielkim sentymentem. Łączyła przez dekady miejski dworzec z głównym, dowożąc pasażerów w obie strony. Podróż na tym odcinku trwała około 10 minut i miała swój specyficzny charakter.

Reklama

Większość bardzo dorosłych mieszkańców miasta pamięta twarde ławki o wysokiej zabudowie i przypominającej obecnie drewniane żaluzje. Właściciele posesji przy ulicy 1 Maja pamiętają, że każdy przejazd kolejki powodował drgania w mieszkaniu i zarazem wytyczał czas. Domowe wibracje były jednoznaczne z odpowiednią godziną adekwatną do rozkładu jazdy wąbrzeskiej kolejki. Wąbrzeźnianie pamiętający „ciuchcię” nie kryją nostalgii związanej z minionymi czasami. Kilku z nich zechciało podzielić się swoimi wspomnieniami.

– Twarde siedzenia, które nikomu nie przeszkadzały w tej krótkiej podróży, kiedy z reguły trzeba było stać, bo kolejka była pełna, a młodzi ustępowali miejsca starszym. Przejazd baną i tak był atrakcją, bo wiązał się z dalszą podróżą do Torunia, Olsztyna czy do Bydgoszczy, z przesiadką. To było swojego rodzaju okno na świat. Kto korzystał z wąbrzeskiej kolejki, czuł się bardziej światowy, bo przecież wybierał się do większego świata. Nieważnym był powód podróży. Istotnym był fakt wyjazdu do większych miast, co w pewien sposób wpływało na ogólne postrzeganie takiego podróżnika. Jedzie do Torunia lub Olsztyna, to pewnie ma coś ważnego do załatwienia. Osoby podróżujące w latach 60. i 70. ubiegłego wieku były postrzegane ex definicja jako bardziej światowe. Od tego czasu dzielą nas liczne dekady. Ale i tak wspominam ciuchcię z wielką estymą, tym bardziej, że była pionierką wśród elektrycznych kolei na polskich terenach – wspomina wąbrzeski emeryt.

Reklama

– Kochałam naszą kolejkę, która łączyła dworce miejski z głównym Wąbrzeźno. Teraz też korzystam i to często z połączeń PKP, ale komunikacja autobusowa niekoniecznie spełnia moje oczekiwania. Dawno temu było pewne, że pociąg nie odjedzie, jeśli kolejka nie dotrze na miejsce ze wszystkimi swoimi pasażerami. Była pełna korelacja pomiędzy tymi szynowymi pojazdami. Można było mieć sporo pretensji co do punktualności pociągów jak i naszej bany. Były jednak one skorelowane do bólu. Zakup biletu na ciuchcię był jednoznaczny z podróżą pociągiem, do którego kolejka dowoziła pasażerów. Skądinąd były to dobre, choć lekko zamierzchłe czasy. Fotki dworca drewnianego, którego nie pamiętam – robią wrażenie – zauważa wąbrzeźnianka z urodzenia.

– Warto pamiętać o tak istotnych faktach jak pierwsza elektryczna kolej na terenie Polski, nawet jeśli to nie Polaków zasługa. Ważne informacje są szczególnie istotne dla młodych, którzy traktują Wąbrzeźno jako głęboką prowincję, a historii swojego miasta nie znają w dostatecznym stopniu. Pierwsza elektryczna kolej z XIX wieku to fakt, z którym trudno dyskutować. Nawet jeśli z inwencji innego narodu to i tak było to pionierskie przedsięwzięcie. Służyło wąbrzeźnianom i okolicznym mieszkańcom przez długie lata. Jest powód do dumy i zadowolenia – konkluduje były nauczyciel.

Reklama

Zamieszczone fotografie z różnych lat, gdy funkcjonowała wąbrzeska ciuchcia, przenoszą w czasie i wyzwalają wspomnienia.

B. Walas

Fot. Facebook

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama