Piotr Gołębiewski wygrał w kolejnych zawodach, czyli w 18. PKO Półmaratonie w Poznaniu oraz 5. Półmaratonie Rycerskim Maratonie Juranda w Lipowcu nieopodal Szczytna.
Uzyskany czas w Poznaniu to 01:25:51. Nasz mistrz w kategorii wózki zajął pierwsze miejsce przed Kamilem Najdrowskim z Bydgoszczy (1:32:26) i Przemysławem Zdziabek z Poznania (01:40:35 min.). Jak zawsze wąbrzeski zwycięzca gratuluje wszystkim i dziękuje za wsparcie. Zapowiada też, że teraz ma chwilę relaksu i przygotowanie się do startu w wydarzeniu Wings for World Run Breda…
Mimo zapowiedzi przerwy w startach wziął udział w zawodach „rycerskich”. Jak sam podaje w poście z 24 kwietnia br. na stronie Ekstremalne Wyczyny Niepełnosprawnego Sportowca, była to spontaniczna decyzja. Podobno trasa w Lipowcu to jedna z najszybszych w Polsce, więc idealna żeby doszlifować formę przed startem w charytatywnym – globalnym biegu Wings for Life World Run. Okazało się, że spontaniczna decyzja o starcie w rycerskim biegu była słuszna, bo 01:19:23 min. na zegarze i nowy rekord na dystansie półmaratonu dało Wąbrzeźnianinowi zwycięstwo w kategorii wózki oraz V miejsce open!
– To był piekielnie wietrzny i szybki bieg! To też dobry prognostyk przed zbliżającym się startem w Wings for Life World Run – komentuje w poście z 26 kwietnia br. Piotr Gołębiewski.
Warto dodać, że drugi zawodnik Krystian Brzostek ze Szczytna uzyskał czas 02:14:23 min., a trzeci Michał Ostrowski, też ze Szczytna, 02:37:24 min. Czwarte zwycięstwo pod rząd to niesamowite osiągnięcie. Do tego nowy rekord. Łatwo się przyzwyczaić do dokumentacji fotograficznej pokazującej naszego niesamowitego sportowca na najwyższym stopniu podium. Warto jednak też pamiętać, że sport kieruje się swoimi prawami i passa zwycięstw nie może trwać wiecznie.
Pamiętajmy o wszystkich sukcesach mistrza Piotra Gołębiewskiego i przyjmijmy od niego najważniejszą życiową lekcję, że praca, konsekwencja, determinacja i talent dobrze zagospodarowane prowadzą do celu. Nie oczekujmy też, że zawsze będzie pierwszy, bo to też jest niemożliwe. Gratulujmy i wspierajmy, ale też pamiętajmy, że rywalizacja sportowa uczy pokory, umiejętności radzenia sobie z porażką (nawet w rywalizacji z samym sobą), a to dużo cenniejsze niżby mogło się wydawać.
Trzymajmy kciuki 25 maja podczas Wings for Life World Run za naszego mistrza, który zapowiedział, że w tym roku wystartuje w Holandii.
B. Walas
Fot. EWNS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze