Zwierzę pojawiło się w zeszłym tygodniu w nocy i po krótkim zwiedzaniu wróciło do swoich oczeretów eskortowane przez policję.
Łoś zeżarł trochę kwiatków będących na stanie rynku, ale poza tym nie był zbyt uciążliwy. Połaził, pozwiedzał i uznał chyba, że życie w mieście niekoniecznie jest warte zachodu. Nie wiadomo czy spożyte kwiatowe dekoracje mu smakowały i czy przypadkiem nie spowodowały zespołu drażliwych jelit. Brak informacji na ten temat od najbardziej zainteresowanego nie pozwala zweryfikować informacji. W każdym razie wizyta młodego łosia została odnotowana w historii miasta i skończyła się pozytywnie, bo kulturalny łoś pod szczególną eskortą wrócił na łono przyrody, więc można domniemywać, że i do rodziny.
Historia zakończyła się pozytywnie. Jednak podobnych doniesień z różnych stron kraju jest wiele. Nie wszystkie mają happy end. Często zdarza się, że zagubione zwierzęta, którym ludzie zabierają przestrzeń życiową, kończą tragicznie. Nie tylko one, ale i kierowcy pojazdów, którzy mieli wątpliwą przyjemność spotkać na drodze zwierzę słusznych gabarytów. A wyjątkowo kulturalna wizyta łosia w centrum Wąbrzeźna jest do obejrzenia (zarejestrowana przez miejski monitoring) na stronie lokalnej telewizji.
B. Walas, fot. ilustracyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze