:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Kilka pytań o… zadośćuczynienie

Porady, Kilka pytań zadośćuczynienie - zdjęcie, fotografia

Dziś omawiamy kwestię zadośćuczynienia za krzywdę związaną nie tylko z wypadkiem drogowym, ale i poślizgnięciem się na oblodzonym chodniku

W tej rubryce adwokat Anna Krawczyk-Koźmińska, prowadząca Kancelarię Adwokacką w Wąbrzeźnie (ulica Wolności 4, tel. 663 018 891), w formie przystępnych pytań i odpowiedzi przybliża Czytelnikom zawiłości prawa. 

– Pani Eliza została potrącona przez samochód w 2016 r. Kilka tygodni leżała w szpitalu, później miała kilkumiesięczną rekonwalescencję. Nie wszystko udało się skutecznie wyleczyć. Wszystkie świadczenia medyczne pokrywał jednak NFZ i ani ona, ani nikt z rodziny nie musiał ponosić żadnych kosztów. Czy mimo tego ma szanse na uzyskanie jakichkolwiek świadczeń ?

– Tak. Chodzi tu właśnie o zadośćuczynienie za krzywdę, czyli zapłatę określonej kwoty pieniężnej za cierpienia, których doznało się wskutek wypadku. Zwykle do tego typu zdarzeń drogowych dochodzi z powodu przekroczenia przepisów ruchu drogowego przez kierującego pojazdem. Zadośćuczynienie może otrzymać tak poszkodowany pieszy, jak i kierowca lub pasażer auta uczestniczącego w wypadku drogowym.

– Czy to oznacza, że zadośćuczynienia domagać się trzeba od kierowcy - sprawcy wypadku? A co jeśli jest to biedna osoba, bez dochodów i majątku, która prowadziła stare, sprowadzane z zagranicy auto?

- Dochodzenie zadośćuczynienia od sprawcy jest oczywiście możliwe. Z mojej praktyki wynika jednak, że nie jest ono zbyt popularne. Podstawowa kwestia to właśnie ograniczenia w uzyskaniu zadośćuczynienia od sprawcy ze względu na jego sytuację majątkową. Sąd zawsze sprawdzi te okoliczności. Dlatego prawie wszystkie tego typu roszczenia kierowane są do towarzystw ubezpieczeniowych. Każdy kierowca, zgodnie z przepisami, posiadać musi polisę OC i do tego właśnie towarzystwa ubezpieczeniowego, w którym się ubezpieczył skierować należy roszczenie. 

– Niestety, część kierowców zapomina o swoim obowiązku. Czy to oznacza, że szanse na uzyskanie zadośćuczynienie są wówczas stracone ?

– Nie. Po pierwsze, możemy dochodzić go dalej od sprawcy. Ale i w tych przypadkach nie jest to konieczne, ponieważ odpowiedzialność przejmuje w takiej sytuacji Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

– Czy sprawę musimy kierować od razu do sądu?

– Nie ma takiej potrzeby. Najpierw należy domagać się zadośćuczynienia w postępowaniu przedsądowym. Czasem uda się uzyskać satysfakcjonującą kwotę. Jest to, niestety, raczej rzadkie, szczególnie wtedy, gdy na tym etapie poszkodowany występuje bez adwokata. Towarzystwa ubezpieczeniowe niezbyt często zgadzają się na wypłatę satysfakcjonującego zadośćuczynienia bez sprawy sądowej. Są to sprawy trudne i tylko właściwa argumentacja, poparta odpowiednią wiedzą prawną, daje szanse na uzyskanie stosunkowo wysokiej kwoty odszkodowania. Towarzystwa ubezpieczeniowe czy UFG reprezentowane są przez wyspecjalizowanych prawników, dlatego tak trudno poszkodowanemu samodzielnie uzyskać odpowiednią rekompensatę za swoje cierpienia. Z mojego doświadczenia wynika, że przed sądem przedstawiając właściwe argumenty i przytaczając stosowne orzecznictwo o wygraną jest znacznie łatwiej. Jest ona wykluczona tylko wtedy, gdy w istocie to sam poszkodowany był wyłącznym sprawcą zdarzenia. Może być też tak, że przyczynił się do niego na przykład łamiąc przepisy ruchu drogowego. Wówczas zadośćuczynienie jest odpowiednio zmniejszane.

– Jakie kwoty wchodzą w grę?

– Bardzo trudno to określić, ponieważ kwot zadośćuczynienia nie określają żadne przepisy. Sądy zasadzają różne kwoty: od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przy najcięższych przypadkach mogą być jeszcze wyższe. Zawsze oceniana jest indywidualna sytuacja danej osoby, w tym wiek, skala cierpień, uszczerbek na zdrowiu, wpływ na życie zawodowe, rodzinne, zarobki, długość leczenia czy rekonwalescencji. W przypadku dotyczącym pani Elizy, gdy okres leczenia był tak długi i poszkodowana ma trwały uszczerbek na zdrowiu, z dużym prawdopodobieństwem można mówić o kwocie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

– Czy zadośćuczynienie jest jedynym świadczeniem, które można uzyskać?

– Nie. Mówiliśmy o nim jako rekompensacie szkód niemajątkowych. Jeśli dana osoba poniosła szkody majątkowe typu uszkodzenie samochodu, ubrań, konieczność zakupu leków, wydatki na lekarza, opiekunkę itp., zwrotu wszystkich tych kwot można się także domagać. W określonych przypadkach w grę wchodzą jeszcze odszkodowania za utratę zarobków czy stała renta.

– Pan Wojtek poślizgnął się na oblodzonym gminnym chodniku. Złamaną rękę leczył przez kilka miesięcy. Czy i on może otrzymać zadośćuczynienie?  

– Tak. Duża liczba spraw w sądach dotyczy szkód poniesionych na oblodzonych chodnikach. Zadośćuczynienia domagamy się wówczas czasem od właściciela posesji, najczęściej jednak od gminy zobowiązanej do odśnieżania chodnika czy parkingu albo jej ubezpieczyciela. Przyznaję, że te sprawy są jednak zwykle jeszcze trudniejsze dowodowo, ponieważ nikt nie zabezpiecza zwykle dowodów w miejscu, gdzie poślizgnął się i złamał rękę. 

– Może warto wówczas zrobić chociaż zdjęcie oblodzonego chodnika?

– Nikt z nas nie myśli o czymś takim w tego typu trudnej chwili, ale jeśli przyjdzie nam to do głowy, to zdecydowanie zalecam takie postępowanie. Gdy zgłosimy się później do adwokata, który ma poprowadzić w naszym imieniu sprawę o zadośćuczynienie, będzie mu znacznie łatwiej udowodnić nasze racje.
 

adwokat Anna 
Krawczyk-Koźmińska 
fot. pixabay

Reklama

Kilka pytań o… zadośćuczynienie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wabrzezno-cwa.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Wydawnictwo Promocji Regionu Sp. z o.o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"