Reklama

Duchy, świece i czarne peleryny. „Dziady” ożyły w bibliotece

Gazeta CWA
23/09/2026 12:07

We wtorkowy poranek 8 września w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Witalisa Szlachcikowskiego zrobiło się naprawdę… romantycznie.

Były czarne peleryny, płonące świece, tajemnicza muzyka, Guślarz i zjawy przybywające z zaświatów. A przede wszystkim – siedmioro lektorów, którzy sprawili, że tekst Adama Mickiewicza przestał być tylko szkolną lekturą, a na kilkadziesiąt minut stał się żywym, niemal teatralnym wydarzeniem.

8 września w bibliotece odbyło się tegoroczne Narodowe Czytanie „Dziadów”. Tegoroczna edycja ogólnopolskiej akcji poświęcona jest jednemu z najważniejszych dzieł polskiego romantyzmu. „Dziady” to jednak utwór ogromny – wielowątkowy, wymagający i pełen znaczeń, dlatego w Wąbrzeskiej Bibliotece zdecydowano się zaprosić publiczność do wspólnego wysłuchania Części II.

Reklama

– Wybraliśmy tę część nieprzypadkowo – mówi Agnieszka Błaszak, instruktorka Wąbrzeskiej Biblioteki i koordynatorka wydarzenia. – Część II jest mocno osadzona w ludowym obrzędzie dziadów, a jej teatralna konstrukcja – Guślarz, chór, kolejne widma i powtarzające się wezwania – bardzo dobrze sprawdza się podczas głośnego czytania. Chcieliśmy, żeby publiczność nie tylko słuchała tekstu, ale również poczuła jego atmosferę.

Jak się dowiadujemy, przygotowania do wydarzenia obejmowały dwie próby. W większości uczestniczyli w nich młodzi lektorzy, którzy szybko zaangażowali się nie tylko w samo czytanie, ale również w przygotowanie strony inscenizacyjnej. Padały pomysły dotyczące sposobu wejścia, ustawienia, rekwizytów i budowania nastroju.

Reklama

Spotkanie rozpoczął „Upiór”, tekst umieszczony przez Mickiewicza przed Częścią II „Dziadów”. Odczytał go zastępca burmistrza Wojciech Trzciński. Jak zgodnie przyznawali później uczestnicy, był to mocny początek i dobre wprowadzenie w atmosferę tego, co miało wydarzyć się za chwilę.

Słowo wstępne wygłosiła Agnieszka Błaszak, przypominając, czym jest Narodowe Czytanie i dlaczego w tym roku warto zatrzymać się właśnie przy „Dziadach”.

A potem przyszedł czas na obrzęd

Na czele zgromadzonych stanął Guślarz – Igor Węglerski (uczeń IV klasy LO w Wąbrzeźnie). Jak się okazuje, ta rola nie jest mu obca. Igor występował już jako Guślarz w przedstawieniu przygotowanym przez młodzież wąbrzeskich szkół średnich. Tym razem ponownie poprowadził obrzęd, przywołując kolejne zjawy.

Reklama

Pojawiły się więc kolejno: Aniołek Józio – Bartosz Krause (uczeń VII klasy SP 3 w Wąbrzeźnie), Widmo Złego Pana – Wojciech Góralski (nauczyciel i „człowiek-orkiestra”, Chór ptaków nocnych: Kruk – burmistrz Tomasz Zygnarowski i Sowa – wicestarosta Gizela Pijar oraz Dziewczyna – Karolina Laskowska (uczennica IV klasy LO w Wąbrzeźnie).

Nie byłoby jednak „Dziadów” bez odpowiedniego klimatu. Dlatego organizatorzy zadbali również o oprawę muzyczną. W bibliotece zabrzmiała muzyka Zygmunta Koniecznego z filmu „Lawa” w reżyserii Tadeusza Konwickiego, będącego filmową adaptacją „Dziadów”. Niepokojące, momentami przejmujące dźwięki świetnie współgrały z pojawiającymi się duchami.

Reklama

Dopełnieniem całości byli lektorzy. W czarnych pelerynach, ze świecami w dłoniach, rzeczywiście wyglądali jak uczestnicy tajemniczego obrzędu.

I właśnie ten teatralny charakter wydarzenia szczególnie przypadł do gustu publiczności.

Piękne czytanie „Dziadów” przez naszych mieszkańców” – napisała jedna z osób komentujących wydarzenie w mediach społecznościowych.

Inna uczestniczka zwróciła uwagę nie tylko na samą formę spotkania, ale również na przesłanie utworu: „Piękna inicjatywa i bardzo mądre, skłaniające do refleksji słowa. Czasem warto po prostu zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć i dostrzec to, czego na co dzień nie zauważamy”.

Reklama

Jak widać, „Dziady” – choć napisane niemal dwa stulecia temu – nadal potrafią sprowokować do rozmowy o sprawach bardzo współczesnych. O relacjach między ludźmi, odpowiedzialności za własne czyny, cierpieniu, miłości, pamięci i konsekwencjach tego, jak traktujemy innych.

Ważnym elementem tegorocznego spotkania było także to, że przy jednym wydarzeniu udało się połączyć kilka pokoleń. Młodzi lektorzy spotkali się z dorosłymi, przedstawiciele lokalnych władz wcielili się w role Mickiewiczowskich bohaterów, a uczniowie przyszli do biblioteki, by posłuchać tekstu, który wielu z nich zna przede wszystkim ze szkolnych lekcji.

Reklama

– Młodzież naprawdę nas zaskoczyła – podkreśla Agnieszka Błaszak. – Podczas prób bardzo aktywnie włączała się w przygotowania. Były uwagi, pomysły i dużo energii. To pokazuje, że klasyka nie musi być odległa i trudna, jeśli pozwolimy młodym ludziom wejść w nią trochę inaczej.

Tegoroczne Narodowe Czytanie było więc nie tylko spotkaniem z Mickiewiczem. Było również próbą pokazania, że klasyczny tekst można ożywić, nadać mu rytm, głos, światło i atmosferę, a przede wszystkim – czytać go razem.

Organizatorzy dziękują wszystkim lektorom za udział w wydarzeniu, a szczególnie młodzieży za obecność podczas prób i ogromne zaangażowanie. Podziękowania kierowane są również do uczniów i ich opiekunów, nauczycieli, dyrektorów szkół oraz wszystkich mieszkańców i miłośników Narodowego Czytania, którzy tego dnia odwiedzili Wąbrzeską Bibliotekę. A już dziś bibliotekarki zapraszają na przyszłoroczne czytanie „Lorda Jima” Josepha Conrada.

Reklama

(ak), fot. nadesłane

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama