Reklama

Słowo, obraz i muzyka w jednym rytmie

Gazeta CWA
06/04/2026 12:37

To miało być spotkanie z poezją. A stało się czymś znacznie więcej – opowieścią o sztuce, która łączy ludzi i zostaje z nimi na długo. 19 marca w wąbrzeskiej bibliotece odbył się wieczór „Między słowem a obrazem. Korespondencja sztuk”, zorganizowany z okazji Światowego Dnia Poezji.

Chcieliśmy pokazać, że sztuka nie istnieje osobno – że słowo może wyrastać z obrazu, a obraz odnajdywać sens w poezji – relacjonuje Agnieszka Błaszak, instruktor biblioteki.

Jak się dowiadujemy od organizatorów, inspiracją dla wydarzenia był cykl ArtStyl miesiąca z 2024 roku. Przez wiele miesięcy w „galerii jednego obrazu” prezentowano prace mieszkańców, by w grudniu doprowadzić do wyjątkowego finału – wspólnego dzieła stworzonego przez kilkudziesięciu wąbrzeźnian.

Do tego właśnie obrazu nawiązała ekfraza Aleksandry Bacińskiej. Jej „Zmalowanka” – jak podkreślają uczestnicy – była jednym z najmocniejszych momentów wieczoru. Autorka, która z dystansem nazywa siebie „tekściarą”, uchwyciła w słowach to, co wydarzyło się wcześniej na płótnie: wspólnotę, emocje i twórcze spotkanie. - Nie ukrywamy, że liczymy na to, iż wiersz znajdzie się w kolejnym tomiku, a jeśli kiedyś doczeka się muzyki… jesteśmy gotowe go zaśpiewać – deklarują bibliotekarki.

Reklama

Po tym literackim interludium scena należała do mieszkańców. Wystąpili m.in. Maria Stachnik-Pomastowska, Bogusława Karwaszewska, Sabina Olszewska, Barbara Marchlewska, Aleksandra Kurek, Iwona Ciesielska-Dąbrowska, Zbigniew Izdebski, Małgorzata Biewald, Agata i Andy Bengsch, Bożena Bereza, Martyna Paczkowska, Lidia Lidke oraz Katarzyna Kruszewska.

Prezentowane przez nich wiersze – od klasyków, takich jak Norwid, Szymborska czy Tuwim, po mniej znane teksty – wchodziły w dialog z obrazami wyświetlanymi na ekranie lub prezentowanymi na żywo.

Reklama

Szczególne poruszenie wzbudził występ Agaty i Andy’ego Bengschów. Najpierw wybrzmiał wiersz ich córki w języku holenderskim, a następnie jego polskie tłumaczenie. Publiczność mogła usłyszeć nie tylko tekst, ale i jego rytm, emocję oraz historię stojącą za słowami.

Wieczór dopełniała muzyka. Między kolejnymi prezentacjami rozbrzmiewał flet Martyny Batkowskiej, która wykonała utwory Claude’a Debussy’ego. – To była muzyka, która nie dominowała, ale subtelnie prowadziła nas przez kolejne części spotkania – mówią uczestnicy.

Reklama

Publiczność nie kryła zachwytu. „Magiczne popołudnie”, „sztuka w pięknym miejscu”, „ogromna wdzięczność” – to tylko niektóre z opinii, jakie można było usłyszeć po wydarzeniu.

Jak podkreślają organizatorzy, ogromną rolę odegrała prowadząca spotkanie Aleksandra Czyżewska, której naturalność i swoboda sprawiły, że granica między sceną a widownią niemal się zatarła.

Na zakończenie każdy z uczestników otrzymał zakładkę z reprodukcją wspólnego obrazu oraz tekstem „Zmalowanki”. Symboliczny gest, który – jak się wydaje – najlepiej oddaje ideę całego wieczoru: sztuka zaczyna się od spotkania i trwa tam, gdzie chcemy ją dalej nieść.

Reklama

(ak), fot. nadesłane

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama