Reklama

Leszek Kawski niezadowolony z tytułu w CWA

Gazeta CWA
26/09/2017 10:11

Burmistrzowi Wąbrzeźna nie spodobał się tytuł w naszym Tygodniku, więc zapowiedział, że ratusz będzie wydawał własną gazetę. Dzięki temu mieszkańcy mają otrzymywać rzetelne informacje o tym, co dzieje się w mieście. Na dodatek całkowicie za darmo

Na ostatniej sesji rady miasta burmistrz Leszek Kawski publicznie zbeształ autora artykułu za... tytuł. To nie jest żart. Takie rzeczy dzieją się naprawdę. Co tak zirytowało Leszka Kawskiego, że zaczął pouczać dziennikarza, jak należy przygotowywać materiały prasowe? Poszło o tytuł z poprzedniego wydania CWA.

Burmistrz się nie zgadza

– Ja proszę Państwa wczoraj otwieram gazetę CWA, którą tutaj mam. Na pierwszej stronie czytam taki artykuł „Kolejne ofiary feralnego skrzyżowania”. W sklepie pani mówi „O Boże, ktoś znowu zginął. Muszę przeczytać, co tu się wydarzyło.” A więc mówię, że nikt nie zginął, jest to tytuł, który sobie zafundował dziennikarz, z którym ja się nie zgadzam – perorował burmistrz. – Dzisiaj po raz kolejny mówię, nie chodzi o to, żeby dziennikarze za nas kreowali, jak ma wyglądać ruch w Wąbrzeźnie. Jakie ofiary tego skrzyżowania? W kolizji brały udział dwa samochody, jeden z Gdańska, drugi nasz wąbrzeski. Pan z Gdańska poprzez nieuwagę wjechał na skrzyżowanie, potrącił samochód Polo,  którym jechała pani w ciąży, z dwójką dzieci. 

Reklama

Pani w ciąży (po prostu przepis z urzędu nakazuje jej przebadanie w szpitalu) pojechała ze starszym dzieckiem. Wrócili za dwie godziny do Wąbrzeźna, nic się kompletnie nie stało. No, ale taki tytuł proszę państwa oczywiście przyciąga. Ja nie będę ukrywał i powiem tak, że chciałbym, aby do mieszkańców docierały prawdziwe wiadomości, rzeczywiste, jak to wszystko wygląda – uzasadniał Kawski. – Pan jest na sali (autor artykułu – red.). Chcę panu powiedzieć czy pan wie, ile na tym skrzyżowaniu w tym roku było kolizji? – przepytywał burmistrz.

– Cztery – padła odpowiedź.

Reklama

– A w Wąbrzeźnie?

– Nie wiem, w artykule chodziło tylko o to skrzyżowanie – odpowiedział autor.

 – W Wąbrzeźnie 62 kolizje i 2 wypadki drogowe – triumfalnie ogłosił burmistrz. – A więc czy to jest skrzyżowanie, które pochłania ofiary? Bo tak z tego można wywnioskować. Ofiary pochłania, nie wiem - ocean, piekło, inne rzeczy. Tutaj do tej pory żadnych ofiar nie było – przekonywał burmistrz. 

Po dyscyplinującej dziennikarza przemowie burmistrz Kawski zapowiedział, że wąbrzeźnianie otrzymają gazetę, która będzie przekazywać tylko prawdziwe wiadomości. 

Reklama

– Dzisiaj publicznie to już mówię, państwu radnym przede wszystkim, że w ramach budżetu miasta będę szukał być może kogoś, kto chciałby wydawać gazetę albo sami będziemy wydawać. Chodzi o to, żeby dotarła rzeczywista wiadomość do mieszkańców, tych którzy nie mają „kablówki”, nie mają swojego internetu.  Gazetę, którą będziemy rozdawali za darmo w Wąbrzeźnie. W której będziemy w szczegółach pisali o tym, co się w mieście dzieje. Bo ja naprawdę nie chcę z takimi tytułami polemizować – zakończył burmistrz.

Tytuł wprowadza do treści, ale jej nie zastępuje

Reklama

Nie jest moim zamiarem pouczanie kogokolwiek. Ani burmistrza Wąbrzeźna, ani żadnego innego Czytelnika CWA. Każdy sam interpretuje przeczytane treści i rozumie je tak, jak uważa za słuszne. Jednak przedmiotowy artykuł nie był nawet próbą „kreowania ruchu w Wąbrzeźnie”. Opisałem zdarzenie, podałem ustalenia policji nt. przyczyn, skutków i sprawcy kolizji. Ba, podałem także informację, że władze miasta, chcąc usprawnić ruch w centrum Wąbrzeźna, wynajęły specjalistyczną firmę, która przeprowadzi audyt oznakowania poziomego i pionowego. 
„Specjaliści sprawdzą m.in. czy znaki umieszczone są zgodnie z obowiązującymi przepisami, czy są czytelne dla użytkowników dróg, czy istnieje możliwość ich ograniczenia z zachowaniem 100 proc. bezpieczeństwa dla użytkowników dróg. Mają też przedstawić ewentualne nowe rozwiązania, które mogłyby poprawić płynność ruchu” – tak brzmi fragment oficjalnego komunikatu ratusza. Zaznaczyłem ponadto, iż organizacja ruchu na skrzyżowaniu Mickiewicza i 1 Maja to temat, który wywołuje dyskusje wśród wąbrzeźnian i gości przejeżdżających przez nasze miasto. Nie wszyscy popierają stanowisko burmistrza, że to miejsce nie stanowi problemu.

Co ciekawe, z treścią artykułu burmistrz Wąbrzeźna nie polemizował. Skupił się tylko na tytule. Chciałbym podkreślić, iż całkowicie zgadzam się ze zdaniem pana Leszka Kawskiego - jedną z funkcji tytułu jest przyciągnąć uwagę Czytelnika. Tak, takie zadanie wypełnia tytuł. Przyciąga uwagę, ma zainteresować i zachęcić do przeczytania całego artykułu. Sygnalizuje także temat. To niezbywalne prawo dziennikarza, aby wymyślić tytuł, który wyróżni się wśród wielu innych. Ale nie wiem dlaczego tytuł „Kolejne ofiary feralnego skrzyżowania” miałby sugerować, że w wyniku niedzielnej kolizji ktoś zginął? Słownik języka polskiego podaje definicję, iż „ofiara” to „osoba, która doznała szkody, odczuła złe skutki czegoś, bezradna wobec czegoś, wobec czyjejś przemocy”. Można zatem stać się ofiarą kataklizmu, ofiarą wojny, ofiarą własnej nieuwagi czy nawet manii wielkości. Osoby jadące volkswagenem były ofiarami – poniosły szkodę materialną, ich auto zostało zniszczone. Mimo iż nie odniosły obrażeń fizycznych, to przeżyły silny stres. Szczególnie dzieci były przejęte i wystraszone całą sytuacją. Więc czy naprawdę „nic się kompletnie nie stało”?

Reklama

Tytuł prasowy ma zaintrygować Czytelnika i zachęcić go do zapoznania z treścią artykułu. Okazuje się, iż w Wąbrzeźnie tytuł staje się impulsem do wydawania nowej gazety. Myślę, że to pozytywny, choć niezamierzony, skutek. Nie ma przecież jednego, jedynie słusznego, bezdyskusyjnego źródła informacji. Im więcej, tym lepiej.

Tekst i fot.
Krzysztof Zaniewski

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-26 15:02:05

    Treść komentarza...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CeJa - niezalogowany 2017-09-26 15:04:14

    Uważam , że taka gazeta jest bardzo potrzebna szczególnie w 2018r ....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-09-26 19:38:53

    A ja myślę, że cały szum wokół tego skrzyżowania jest zbędny. Jeśli dochodzi do stłuczki to wina leży po stronie kierowców A nie skrzyżowania. Przejeżdżam tą drogą często parę razy dziennie i nie mam z tym miejscem żadnego problemu (tak jak niektórzy pisali w komentarzach pod artykułem, że nic w lustrze nie widać, dziwne że jedni widzą, inni nie) Padła też propozycja by zamknąć dla ruchu odcinek z pierwszeństwem od partyzanta do 1go maja, co moim zdaniem jest chore. Już teraz jadąc z ul. Chełmińskiej na Sienkiewicza trzeba objeżdżać pół miasta a co dopiero po takich zmianach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama