Reklama

W poszukiwaniu zatopionego samolotu

Gazeta CWA
07/11/2019 15:48

Wąbrzeskie Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne „Frydek” w miniony weekend przeprowadziło dwudniową weryfikację legendy mówiącej o zatopionym samolocie z okresu II wojny światowej.

Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się w sobotę 26 października o godz. 10, a skończyła następnego dnia. W przedsięwzięciu wzięli udział nurkowie ze Stowarzyszenia Brodnicka Grupa Eksploracyjno – Poszukiwawcza i mieszkańcy miasta – w tym wąbrzescy wędkarze. Pokaźna grupa zainteresowanych legendą osób w celu przeszukania dnia jeziora zaopatrzyła się w łódki i magnesy. Frydek został również przeskanowany specjalistycznym sonarem. Sprawdzano szczególnie miejsca, które wskazane zostały na podstawie wieloletnich przekazów ustnych przez świadków historycznego zdarzenia.

– Zdania mieszkańców miasta są podzielone – przyznaje Przemysław Pietras z Wąbrzeskiego Stowarzyszenia Historyczno – Eksploracyjnego „Frydek”. – Część osób twierdzi, że rzeczywiście gdzieś w jeziorze musi ukrywać się samolot, część osób uważa, że na dnie Frydka nie ma nic. Kilka lat temu był świadek, który nie żyje już jednak od ok. 6 lat. Legenda jest aktualna cały czas, czemu więc jej nie zweryfikować? Głównym jednak celem naszego spotkania jest sprzątanie jeziora.

Reklama

Jakie skarby zostały przez wąbrzeźnian odkryte na dnie Frydka? Kilkadziesiąt kilogramów złomu, w tym szpitalny wózek, garnki i stalowe puszki. Członkowie stowarzyszenia zapewniają jednak, że już wkrótce wrócą do tematu samolotu. Póki co mieszkańcy miasta uznają legendę za nierozwiązaną.

Tekst i fot. (olagoralska)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wabrzezno-cwa.pl




Reklama