:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Domy kultury, Maluchy zdominowały rynek - zdjęcie, fotografia
Gazeta CWA 27/07/2019 08:00

W niedzielę 21 lipca na wąbrzeskim rynku zaroiło się od pojazdów w wieku 18+. Wąbrzeski Dom Kultury już po raz dziewiąty zaprosił miłośników motoryzacji na Miejską Wystawę Zabytkowych Pojazdów. Patronat honorowy nad imprezą objął Burmistrz Wąbrzeźna Tomasz Zygnarowski, zaś wśród patronów medialnych był m.in. nasz Tygodnik CWA.

W tym roku zdecydowany prym wiodły Maluchy, ale nie zabrakło również Volkswagenów, Mercedesów, Syrenek, Wartburgów czy Opli. Były także auta bardzo rzadko spotykane na polskich drogach, jak choćby wyjątkowa radziecka Czajka, amerykański Plymouth Fury (policyjny radiowóz z Los Angeles), Karmannghia, biały Triumph czy czerwone (obowiązkowo!) Porsche. Przez Plac Jana Pawła II przewinęło się niemal dwieście pojazdów, nie tylko samochodów, ale także traktorów, motocykli i motorowerów.

Właściciele oryginalnych pojazdów przyjechali między innymi z Bydgoszczy, Chełmży, Dusocina, Golubia-Dobrzynia, Grudziądza, Jabłonowa, Kiełpin, Książek, Kwidzyna, Nawry, Papowa Biskupiego, Torunia, Stolna, Świecia, Unisławia. Nie zabrakło oczywiście miłośników motoryzacji z Wąbrzeźna. Najdłuższy dystans do pokonania miał właściciel Skody Rapid Łukasz Sochacki, który na wystawę przyjechał z Wielkiej Brytanii. Właściciel przemierzył swoim autem niemal 1800 km, aby dotrzeć na Plac Jana Pawła II w Wąbrzeźnie.

Organizatorzy przygotowali ponadto wiele konkursów, zarówno dla wystawców, jak też dla osób odwiedzających wystawę. W konkurencji „wymiana koła na czas” pierwsze miejsce przypadło Jarosławowi Jasienieckiemu z Michala. Bezkonkurencyjny w wymianie uszczelki pod głowicą okazał się Piotr Majewski z Torunia. Natomiast najgłośniejszym pojazdem był Fiat 126 P Przemysława Olpetera z Borówna. Z kolei najgłośniejszym traktorem okazał się URSUS C-45 Dariusza Wiśniewskiego z Wąbrzeźna. Najstarsze pojazdy na wystawie to Mercedes W 120 z 1961 r., należący do Józefa Mazurkiewicza z Grudziądza oraz Triumph Spidfire z 1966 r. Adriana Drzycimskiego z Grzywna. Najstarszym ciągnikiem okazał się Volvo Krabat z 1957 r. Stanisława Storzyńskiego z Wałycza. Również najmłodsi miłośnicy motoryzacji mogli czuć się usatysfakcjonowani. Dzieci chętnie korzystały z możliwości przejażdżki miniautami różnych marek oraz miniwozem bojowym należącym do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wąbrzeźnie (pojazd miał nawet działającą armatkę wodną).

Statuetki oraz tytuł „najoryginalniejszej stylizacji” wystawy zdobyli: Towarzystwo Oldtimerowe przy Automobliklubie w Toruniu oraz Maciej Sacha z Książek, zaś tytuł i statuetkę właściciela najoryginalniejszego pojazdu otrzymał Lesław Danielak z Aleksandrowa Kujawskiego, który do Wąbrzeźna przyjechał Nysą.

Najstarszym, wyprodukowanym w Polsce, zarejestrowanym w biurze organizacyjnym samochodem na wystawie okazała się Syrena 105 z 1967 r., należąca do Krzysztofa Brożka z Lipna.

Samochody z bogatą historią

Tak jak wspomnieliśmy, na tegorocznej wystawie zagościło sporo popularnych Maluchów. To auta darzone przez Polaków szczególną sympatią, ponieważ w ubiegłym wieku większość kierowców właśnie od tych samochodów zaczynała swoją motoryzacyjną przygodę. Jednak Maluchy nadal cieszą się zainteresowaniem użytkowników. - Jestem właścicielem Fiata 126p z 1999 roku, czyli starszego ode mnie o rok – mówi Przemysław Olpeter. – Auto musiałem właściwie w całości odremontować. Najwięcej pracy wymagał remont silnika. Na szczęście nie ma problemu z częściami do Maluchów, więc poradziłem sobie bez problemu. Tym samochodem najczęściej jeżdżę na zloty, na co dzień używam innego auta – dodaje.

Poza małymi autami mogliśmy też podziwiać dużo większe pojazdy. W narożniku Placu Jana Pawła II dostojnie zaparkowała radziecka limuzyna marki Czajka. – Samochód Gaz 13 Czajka to rosyjska limuzyna, przeznaczona do wożenia przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Auto pochodzi z roku 1976, kupione zostało w Sofii (Bułgaria), w takim stanie, jak wygląda obecnie. Wymieniłem tylko opony, ponieważ oryginalne ze względu na wiek nie nadawały się do użytku. Musiałem też rozruszać hamulce, gdyż u poprzedniego właściciela samochód stał przez kilka lat. Silnik nie wymagał żadnej ingerencji – mówi Mateusz Kiwała z Wąbrzeźna. – W Bułgarii samochód należał do jednego z urzędów, zapewne woził kogoś ważnego. W roku 2000 auto trafiło do prywatnego właściciela, od którego później je odkupiłem cztery lata temu. Oryginalnie auto miało czarny lakier, ale w 2008 roku poprzedni właściciel przemalował je na kolor granatowy. Wiózł tym samochodem córkę do ślubu. Jednak później auto już tylko stało w garażu – opowiada pan Mateusz. – Ja czasami wyjeżdżam Czajką na przejażdżki, auto jest sprawne i dopuszczone do ruchu jako zabytkowe. Można nim jechać, np. do Torunia. Nawet przy prędkości 120 km/h (na autostradzie) jedzie się bardzo przyjemnie, równiutko – podkreśla.

Wyobraźnię zwiedzających rozpalały też inne kultowe marki, np. Porsche. - Porsche rocznik 1977, model 924, benzynowy, dwulitrowy silnik, w Polsce od ośmiu lat – opisuje swojego porszaka Hubert Małoń z Torunia. – Auto zostało kupione jako wrak, wymagało totalnej odbudowy. Samochód został doszczętnie rozebrany i ponownie złożony. Większość części trzeba było kupić na Zachodzie, ponieważ w czasie, kiedy auto remontowałem, w kraju był z tym problem. Wiele podzespołów trzeba było ściągać ze Stanów, gdzie po 1984 roku została przeniesiona linia produkcyjna tych samochodów, kiedy w Europie zakończyła się produkcja. Obecnie jest już lepiej, części są bardziej dostępne. Istnieją nawet sklepy specjalizujące się w starszych modelach Porsche, dużą pomocą jest internetowe forum 924.pl. Entuzjaści marki pomagają sobie wzajemnie – tłumaczy pan Hubert . – Jeśli chodzi o komfort jazdy, to trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to auto współczesne. Wewnątrz jest głośniej, samochód więcej wymaga od kierowcy, ale jazda daje niesamowitą satysfakcję. Warto przy tym pokazać niezły kawał historii motoryzacji, w końcu to ponad czterdziestoletni samochód – podkreśla właściciel.

Jak mogliśmy przekonać się podczas wystawy, samochody służą nie tylko do przemieszczania się. Można w nich także mieszkać. Po raz piąty na wąbrzeską wystawę swoim oryginalnym Volkswagenem T4 przyjechał Jerzy Gospodarczyk z Małej Nieszawki. - Wyjeżdżamy tym autem nad morze, na różne zloty, wystawy itp. Śpimy w zaadaptowanej na mieszkalną przestrzeni samochodu – mówi pan Jerzy. – To jest nasze cacko. Auto pochodzi z 1988 roku, cały czas pozostaje niezawodne. Jeździmy nim już dziewięć lat i nigdy nie zdarzyła się jakakolwiek awaria. Tylko wlewać paliwo, i w drogę – opowiada właściciel kolorowego Volkswagena. - Wszystkie przeróbki wykonane zostały samodzielnie. Potrzebowałem na to mniej więcej roku. Samochód musi ładnie wyglądać, a plaża wymalowana na jego boku od razu rzuca się w oczy – dodaje. - W sumie posiadamy z żoną pięć takich zabytkowych samochodów. Człowiek jest na emeryturze, to dobrze jest się czymś zająć, aby się nie nudzić – podsumowuje pan Jerzy.

Organizatorem ekspozycji  był Wąbrzeski Dom Kultury. - Za pomoc w organizacji Wystawy Zabytkowych Pojazdów dziękujemy: Gminie Miasto Wąbrzeźno, Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wąbrzeźnie, wąbrzeskiej delegaturze Automobilklubu Toruń, Firmie Domowe wędliny Syl-Wik z Jaworza, Firmie Handlowo Usługowej Piotra Górskiego z Niedźwiedzia, Mechanice pojazdowej Jana Rusinka, Łukaszowi Dunajskiemu oraz anonimowym darczyńcom – mówi szefowa domu kulturt Gizela Pijar. 

Na zakończenie imprezy wszystkie zabytkowe pojazdy zaprezentowały swój urok, przejeżdżając wąbrzeskimi ulicami na Podzamcze. Spotkanie pasjonatów motoryzacji zakończyło się grillem nad wąbrzeskim jeziorem.

(tekst i fot. krzan)

Reklama

Maluchy zdominowały rynek komentarze opinie

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wabrzezno-cwa.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"